niedziela, 29 sierpnia 2010

"The sky is everywhere" - Jandy Nelson

Najpierw mnie zauroczyła swoim wyglądem. Książka wygląda przepięknie, nie tylko okładka, całość została wydana na ładnym papierze, niebieską czcionką, która pasuje kolorem, z elastyczną zakładką, która przytrzymuje książkę porządnie złożoną. Zaciekawił mnie też początek: „Babcia się o mnie martwi. Nie dlatego, że moja siostra Bailey umarła cztery tygodnie temu, albo dlatego, że nie widziałam matki od szesnastu lat, ani nawet dlatego, że nagle myślę wyłącznie o seksie. Martwi się o mnie, bo jedna z jej roślin ma plamki.”* Czytanie The sky is everywhere jest przyjemnością nie tylko dla duszy, ale i dla oka. A była to jedna z lepszych książek jakie czytałam ostatnio! Chociaż jest w założeniu powieścią dla nastolatków, zauroczyła mnie sposobem w jaki porusza tematy ważne, trudne i bolesne.

Główna bohaterka to Lennie Walker, siedemnastolatka, która właśnie straciła ukochaną siostrę, ma obsesję na punkcie Wichrowych wzgórz i pierwszy raz w życiu jest beznadziejnie zakochana. Jak można tęsknić za siostrą a równocześnie czuć to trzepotanie serca, kiedy zagląda się w oczy chłopakowi, który ma nieprzyzwoicie długie rzęsy? Czytając przemyślenia Lennie, która usiłuje poradzić sobie z bólem i żałobą a jednocześnie z rodzącym się uczuciem, które wydaje jej się nie na miejscu, nie zasłużone, miałam wrażenie jakbym słuchała zwierzeń najlepszej przyjaciółki..Myślę, że Jandy Nelson napisała powieść wyjątkową, w której nie brakuje humoru, głębokich przemyśleń i którą czyta się ocierając przypadkowe łzy, które pojawiają się nie wiadomo skąd.

Oprócz Lennie powieść zaludniają tez inne ciekawe postacie. Babka Lennie, słynna w całym miasteczku ogrodniczka, której róże mają w sobie coś magicznego. Wujek Big, trochę szurnięty naukowiec i arborysta. Sarah, najlepsza przyjaciółka Lennie, najbardziej entuzjastyczna osoba na ziemi. Joe Fontaine, posiadacz zniewalającego uśmiechu i nieprzyzwoitych wprost rzęs.

Muszę jeszcze wspomnieć o wierszach. Otóż cała powieść przetykana jest wierszami i rozmowami głównej bohaterki z siostrą, zapisywanymi na wszelkiego rodzaju powierzchniach i papierach – serwetkach, ścianach, papierkach po cukierkach, korze drzewa... Robi to niesamowite wrażenie.
* moje tłumaczenie

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza