Uwielbiam ksiązki Sansoma, seria z książki na książkę robi się lepsza.
Opis z okładki: Debiut literacki angielskiego pisarza porównywany do niezapomnianego „Imienia Róży” Umberto Eco, pierwsza z cyklu książek o Matthew Shardlake. Niezwykłe połączenie kryminalnej intrygi z barwnym, pełnym detalów opisem szesnastowiecznej Anglii. Jest rok 1537. Anglia nie przeżyła takiego zamętu od wieków. Henryk VIII odmawia uznania zwierzchnictwa papieża i ogłasza się głową Kościoła. Kraj przygotowuje się do zmian. Specjalnie przeszkoleni urzędnicy pod wodzą Thomasa Cromwella, wikariusza generalnego nowego kościoła, wyruszają, by przeprowadzić przejąć monastyry duchownych. Szerzy się przemoc…W jednym z położonych na uboczu, nad brzegiem morza, klasztorów dochodzi do mrożącej krew w żyłach zbrodni. Ciało jednego z komisarzy, Roberta Singletona, zostaje znalezione bezgłowe nieopodal zbezczeszczonych świątynnych zabudowań, na których wymalowano bluźniercze znaki. Z monastyru znikła także bezcenna relikwia. Cromwell zleca sprawę Matthew Shardlake’owi, zaufanemu prawnikowi i wielkiemu zwolennikowi reform. Shardlake wraz z przyjacielem i asystentem, Markiem, rusza tropem zagadki… Czy za zbrodnią stoją wyznawcy szatana, katolicy, czy może zachłanni politykierzy, którzy chcą jak najlepiej wykorzystać niespokojne czasy?
Gorąco polecam!!!

Shuichi
Yoshida, Villain – historia morderstwa, desperacji i samotności we
współczesnej Japonii. Jestem bardzo ciekawa tej książki, pierwszej
autorstwa tego popularnego japońskiego pisarza, którą przetłumaczono na
angielski.
Pat
Conroy, South of Broad – nowa powieści autora Księcia przypływów. Jest
to historia Leo Kinga, osadzona w Charleston, w południowej Karolinie
opowieść o przyjaźni, miłości i rodzinie. Jestem bardzo ciekawa, czy
spodoba mi się tak bardzo jak Książę przypływów!
Cóż za piękna niedziela! Piękna pogoda spowodowała, że większość dnia spędziłam wygrzewając się na słońcu i czytając książkę w ogródku. A że pogoda była wprost stworzona na leniuchowanie, przeczytałam Savour the Moment Nory Roberts, trzecią część Kwartetu Weselnego. W Polsce ukazała się dotychczas pierwsza część, Portret w bieli. Była to (jak można było się spodziewać) lektura bez żadnych niespodzianek, z przewidywalną fabułą, ale niemniej jednak - łatwa, lekka i przyjemna książka. Myślę, że czasem dzień taki jak dzisiaj, leniwy i gorący sprawia, że nasz mózg też musi odpocząć i domaga się książek mniej ambitnych...
Mój stosik składa się z ośmiu książek, i po części zainspirowany został wspaniałymi recenzjami na różnych blogach, a częściowo moją fascynacją sagami rodzinnymi, historiami ciągnącymi się przez całe pokolenia, którą zaczęła lektura W ogrodzie pamięci Joanny Olczak-Ronikier.