poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Sofa czy łóżko?

Bardzo rzadko zdarza mi się, żebym w ciągu całego tygodnia miała niewiele czasu na czytanie. Jest przecież podróż do pracy, z pracy, lunch, wanna, sofa, łóżko... W tym tygodniu jednak udało mi się tylko skończyć Wiedźmę opiekunkę Olgi Gromyko, zaczętą zresztą wcześniej. W pracy okropny, przytłaczający pourlopowy stos rzeczy do zrobienia, w domu urocza dwulatka, córka przyjaciółki, która z nią przyjechała z Polski na krótkie wakacje, domagająca się uwagi - wspólne czytanie, rysowanie, oglądanie Krecika, amciu amciu, myju myju i cioci pada na pysk.
Jutro na szczęście dzień wolny. Podobno będzie padać, więc planuję spędzić dzień na czytaniu książek. Pytanie tylko co lepsze - sofa czy łóżko?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza