Święta
to czas, kiedy większość ludzi chce przebywać z bliskimi, rodziną,
przyjaciółmi... Niektórzy jednak postanawiają spędzić je w luksusowym
hotelu, z dala od kuchennej krzątaniny, sprzeczek i niepokojów. „A
Season to Remember” to właściwie zbiór opowiadań, które łączy
wspólne miejsce akcji – hotel Sugar Loaf Lodge, gdzie bohaterowie
spędzają święta Bożego Narodzenia. Każdy rozdział opowiada historię
mieszkańca innego pokoju hotelowego – każdy z nich ma inny powód, by w
mroźną, grudniową noc znaleźć się w miejscu, gdzie chociaż na chwilę
może zapomnieć o swoich problemach. Są wśród nich małżeństwa, które chcą
odpocząć od codziennych trosk i kłopotów, uciec od pełnych dobrych
intencji rodzin, są też ludzie którzy leczą złamane serca, młodzi,
starsi, kobiety i mężczyźni, a wszystkim gościom właściciele hotelu,
Claire i Neil, chcą podarować niezapomniane święta.
Nigdy
nie czytałam powieści Sheili O'Flanagan, które należą raczej do
kategorii chick lit, ale pierwsze wrażenie było jak najbardziej udane. W
krótkich rozdziałach O'Flanagan udało się zarysować zgrabne portrety
postaci z krwi i kości, każde opowiadanie to jakby małe okienko, przez
które czytelnik podpatruje zwyczajne życie innych ludzi. „A Season to
Remember” to idealna książka na rozpoczęcie świątecznego sezonu – mimo
lekkiego i niewymuszonego tonu, opowiadania Sheili O'Flanagan poruszają
kilka interesujących tematów: rodzinne tradycje świąteczne, związki bez
przyszłości, romanse i (bardzo na czasie) pieniądze i poczucie
bezpieczeństwa jakie nam one dają. Jednocześnie nie brak tej opowieści
ciepła i optymizmu, bo przecież Boże Narodzenie to czas magiczny, czas,
kiedy zdarzają się małe cuda i radości, nawet jeśli zupełnie się ich nie
spodziewamy.
Polecam
„A Season to Remember” Sheili O'Flanagan jako idealną lekturę na
świąteczny poranek, albo na wieczór spędzany przy kominku, a sama
wyruszam na poszukiwanie kolejnych klimatycznych książek.